2020-04-14 10:13:14

Ze strzelbą śrutową od Ameryk po Australię – poznajcie Sandrę Bernal, naszą studentkę

Studiuje na pierwszym roku, pracuje na dwóch etatach, a do tego jest zdobywczynią Pucharu Świata w strzelaniu do rzutków. Poznajcie Sandrę Bernal, jedną z niezwykłych studentek Wyższej Szkoły Handlowej we Wrocławiu!

 

Sandra studiuje w WSH we Wrocławiu na kierunku Zarządzanie (1 rok, 2 semestr). Oprócz nauki pracuje również w klinice medycyny sportowej i w IG Fundacja, której założycielem jest InwestGrupa. Czasami dorabia jeżdżąc jako dostawca pizzy w lokalnej pizzerii. Trenować zaczęła, jak była mała. Na początku było to Taekwondo WTF, gdzie zdobyła kilka medali, w tym brąz w Mistrzostwach Polski. Należała też do kadry narodowej. W międzyczasie, ze względu na pracę ojca jako instruktora w strzelnicy myśliwskiej, zainteresowała się strzelectwem sportowym do rzutków w konkurencji trap.

 

Strzał w dziesiątkę, czyli początki strzeleckiej pasji

Pewnego razu zobaczyła, jak kadra Polski ćwiczy na zgrupowaniu w tej konkurencji. Bardzo jej się spodobało i chciała spróbować swoich sił, jednak była za młoda. W tej konkurencji rozpocząć treningi można po ukończeniu 13 lat. Wtedy tata zapisał ją do sekcji strzeleckiej WKS Śląsk Wrocław. Przez konieczność dojazdów do Wrocławia z początku było ciężko. Dopiero po rozpoczęciu liceum treningi i wyjazdy na turnieje stały się regularne, co poskutkowało rozwojem umiejętności i sukcesami.

sandra bernal 01  sandra bernal 08  sandra bernal 09

 

O dotychczasowe i przyszłe "strzały w dziesiątkę" pytał Damian Sosnowski 

Damian: Po lekturze Twojego krótkiego biogramu zastanawiam się, jak znajdujesz czas na to wszystko. Studia, nauka, praca (w 2 miejscach!) i treningi oraz podróże sportowe. Jest trudno to wszystko połączyć?

Sandra: Zdecydowanie tak... Niestety te wszystkie rzeczy zabierają dużo czasu, ale przy odpowiedniej motywacji i organizacji można bardzo dużo zdziałać.

 

D: Nie tylko ja zastanawiam się, co to jest Trap. Opiszesz krótko, na czym polega ta dyscyplina i jak wygląda?

S: Otóż jest to strzelanie do rzutków.

Mamy 5 stanowisk oddalonych 15 m od wylotu maszyn ( jest ich 15) które wyrzucają rzutka z prędkością 100-120 km/h w różnych kierunkach – lewo, prawo ,prosto na rożnej wysokości i pod różnymi kątami.

Mamy 9 schematów, lecz maszyna losująca losuje dany schemat dla zawodnika i nie sposób jest nauczyć się kiedy jaki wyleci, więc tak naprawdę składając się i przygotowując do wywołania rzutka nie wiem jaki wyleci. Dlatego to jest to jeszcze ciekawsze niż inne dyscypliny strzeleckie.

 

 D: Przyznam szczerze, że zaskoczyła mnie Twoja wyjątkowa pasja. Skąd się wzięła już wiemy, ale czy nie myślałaś nigdy o czymś innym?

S: Na początku trenowałam taekwondo wtf tam również byłam w kadrze narodowej i zdobyłam brązowy medal na Mistrzostwach Polski i kilka medali na zagranicznych zawodach. Oczywiście w między czasie doszło strzelanie. Jednak czas nie pozwolił mi na uprawianie dwóch dyscyplin na raz na wyższym poziomie niż zwykłe treningi rekreacyjne. Osobiście interesuję się wieloma innymi sportami. Jeździłam kiedyś konno przez 1,5 roku. Grałam w piłkę siatkową, gdzie w drużynie z dziewczynami zdobyłyśmy brązowy medal zawodów powiatowych. Również golf zaczął mnie interesować i chciałabym na początku nauczyć się poprawnie grać rekreacyjnie.

 

D: Wspominałaś, że pracujesz w klinice medycyny sportowej. Czym się tam zajmujesz?

S: W klinice medycyny sportowej „Sportsmed” zajmuję się rejestracją pacjentów, głównie czasami jakieś pomniejsze sprawy załatwiam i pilnuję dokumentacji medycznej, aby była ułożona chronologicznie.

 

D: Teraz proste pytanie: dlaczego studiujesz Zarządzanie? Patrząc na hobby i obecną pracę nie ciągnęło Cię bardziej na AWF?

S: Nie, nigdy szczerze mówiąc. Ze sportu człowiek nie wyżyje. Jestem zdania iż sport dobrze wpływa na rozwój ale kierowanie się tylko nim jest błędne, ponieważ tylko i wyłącznie piłka nożna jest dofinansowana tak, iż tylko grając można w spokoju finansowo dać radę się utrzymać.

W takich sportach jak strzelectwo, bynajmniej w Polsce, nie jest to możliwe.

Wolę jednak zarządzanie, ponieważ zawsze chciałam pracować w biznesie.

 

D: Gdzie odbywają się zawody w Twojej konkurencji? Ostatnio byłaś na Cyprze, więc to dosyć trudna logistycznie podróż. Możesz powiedzieć coś więcej na temat, jak się do takich wypraw przygotowujesz i gdzie udało Ci się już być?

S: Zawody w mojej konkurencji odbywają się na całym świecie, od Ameryk po Australię/ Azję. Wszystko zależy od lokalizacji. Cypr jest bardzo przyjaznym miejscem z różnicą czasową 1h, więc nie mam po co się przygotowywać. Jeżeli chodzi o wyjazdy dalej, jak np Korea, to zdecydowanie wcześniej wylatujemy, żeby przystosować się do zmiany czasu i to dość sporej. Na tą chwilę byłam w takich miejscach jak: Słowacja ( Trnava, Sielnica ), Czechy ( Brno ), Niemcy ( Frankfurt ad Oder, Suhl ), Włochy ( Lonato ), Białoruś ( Mińsk ), Austria ( Leobersdorf ), Finlandia ( Lahti ), Hiszpania ( Malaga ), Portugalia ( Algarve ), Rosja ( Moskwa ), Cypr ( Nikozja, Larnaka ), Azerbejdżan ( Baku ), Korea Południowa ( Changwon ), Emiraty Arabskie ( Al Ain i Dubaj ).

 

D: Najświeższy sukces jest niewątpliwie ogromny. Pochwalisz się swoimi największymi osiągnięciami w dyscyplinie?

S: Jest to wygrana Pucharu Świata zorganizowanego na Cyprze. Srebrny medal z Mistrzostw Europy i udział w Europejskich Igrzyskach Olimpijskich. Ponad to wielokrotnie wygrane Mistrzostwa Polski i wiele pobitych rekordów Polski.

 

D: Jak wyglądają Twoje treningi? Masz je regularnie wedle harmonogramu, czy obecnie ćwiczysz wtedy, gdy nie masz obowiązków związanych z pracą bądź nauką?

S: Staram się robić moje treningi regularnie 2 razy w tygodniu, bo niestety na 3 już czas mi nie pozwala, ale jak coś mi wypadnie to staram się to potem zrekompensować.

 

D: Twoja pasja jest naprawdę niesamowita i cieszy to, że odnosisz w niej sukcesy. Najważniejsze jednak, by sprawiała radość i satysfakcję, a reszta to miłe dodatki.

Chyba się ze mną zgodzisz?

S: Oczywiście, że tak. Sport jest zabawą i musi sprawiać przyjemność. Inaczej nie jest to sport który powinieneś/powinnaś robić. Ja uwielbiam to co robię. Strzelam, podróżuję, spotykam wspaniałych ludzi z całego świata, rywalizuję i zdobywam medale.

To jest coś co zawsze chciałam i będę robić.

 

D: Dziękuję Ci bardzo za rozmowę i do zobaczenia na Uczelni!

S: Do zobaczenia na uczelni. Mam nadzieję, że już niebawem!